blog

37 komentarzy on KeSPA i Blizzard mają siebie dość. Jest groźnie. Co z SC2 w Korei?

  1. sirAnT

    Blizzard ostro pogrywa, ale moim zdaniem to dobrze. To on stworzył tę grę i ma absolutnie władzę nad tym tytułem. Jeżeli KeSPA nie potrafi zrozumieć, że jedyna możliwość porozumienia to podporządkowanie się Blizzardowi – nic z tej współpracy nie będzie. W końcu ostatnie słowo należy do Ameryki, nie Korei.

  2. nest

    Widzę, że Blizzardowi się we łbie pomieszało trochę.
    Pieniądze jednak robią ludziom wodę z mózgu.
    Powinni dostać kasę za sam produkt (SC:BW, SC2) + jakieś tantiemy za wykorzystywanie przez KeSPA logotypów firmy i gier… i to wszystko.
    Nie wiem na jakiej podstawie chcą ingerować w sprawie sponsorów, transmisji i na dodatek chcą mieć wgląd w finanse KeSPA.
    Głupota.
    Jak chcą zarabiać w podobny sposób, niech stworzą alternatywną ligę w Korei i promują ją na swój sposób.

  3. dyb

    sirAnT lol :)
    to tak jakby jakis koles co jakis czas temu zorganizowal walke w klatce zapasnika z kareteka z zakazem walenia z glowki i kopania w glowe lezacego, pisal teraz do UFC i innych federacji ze chce miec udzial w zyskach z reklamy/biletow i jeszcze wybierac czyje logo ma byc na macie -_-

  4. Proxy

    imo Blizzard powinien zgadzać się lub nie na prowadzenie jakiejś ligi. Po prostu sprzedawał by zezwolenie a liga działała by już sama. Tak właściwie Blizzard za dużo che a KeSPA za mało daje ;)

  5. sirAnT

    @dyb
    To jest właśnie dzisiejsze myślenie – wszyscy chcą każdemu wejść na głowę, każdy uważa, że mu się wszystko należy itp. Blizzard jest w tej sytuacji jak król i ma do tego prawo. Każdy by chciał prawa do SC2 za darmo, a Amerykanie zdają sobie sprawę, że mają złoto w ręce. Skutecznie egzekwują wartość – każdy chce zarobić ile może, więc po co ten wjazd na Blizzarda? KeSPA się buntuje, bo też chce wyciągnąć jak najwięcej, a wie, że to nie ona stawia warunki. Takie uroki marketingu. Oboje są siebie warci.

    * uzupełniając – naprawdę myślicie, że KeSPA jest dla Blizzarda aż tak wartościowa?

  6. Proxy

    @sirAnT KeSPA właściwie daje Blizzardowi władzę nad Koreą ale jeżeli tam nie umrze SC:BW to nic się nie zmieni. imo Blizzard może coś zrobić dopiero z SC2 i tak jak mówiłem Blizzard za dużo che a KeSPA za mało daje i są siebie warci.

  7. sirAnT

    @Proxy
    Zgadza się. Zrzucanie wszystkiego na Blizzard jest nierozsądne. Tak jak mówiłem i Ty mówisz – oboje są siebie warci. KeSPA chce rządzić Koreą po swojemu, a Blizzard chce wyciągnąć z interesu jak najwięcej. Problem polega na tym, że tu nie będzie kompromisu, bo KeSPA nie może zaoferować niczego aż tak wabiącego twórcę SC2. Rozwiązanie jest jedno – przystanie na warunki Blizzarda. Nie wierzę, żeby chociaż trochę spuścił z tonu i uważam, że może sobie na to pozwolić.

    a, i zapomniałem wspomnieć – świetny tekst płaszczka – jak zawsze.

  8. płaszczka

    musimy pamiętać o pewnej rzeczy.
    Blizzard całą sprawę z broodwarem traktuje teraz tylko jako pole do negocjacji przed SC2. Przecież:
    po 1) nie ma szans, aby nawet przy pogodzeniu się, blizzard otrzymał kasę za wszystkie lata 2001-2010. dlatego w maxie mogą liczyć na otrzymanie hajsu za ligi broodwar od roku 2011. a tam będzie jeszcze jakaś licząca się kasa? warto o to robić wojny? NIE.

    dlatego -> 2) blizzard – jak pisze ant – wie, że ma złoto w ręce. I wie też, że bez pomocy KeSPA jest w stanie robić własne ligi. I wie to też KeSPA. Dlatego blizz – widząc jak KeSPA się dorobiła na ich pierwszym tytule, drugi tytuł zamierza prowadzić sam.

    3. KeSPA wypowiada się na ten temat wyjątkowo łagodnie – Ci, którzy znają politykę federacji wiedzą, że ma ona wszystko i wszystkich w dupie – a w tej sytuacji zachowują się najuprzejmiej jak potrafią.

    4. blizzard przesadza z niektórymi żądaniami – kontrolowanie finansów KeSPA albo udział w poprodukcjach KeSPA to przesada i powinno to nam dać dużo do myślenia. ci, którzy liznęli podstawy negocjowania wiedzą, że stawianie warunków zaporowych i nierealnych jest elementem tej całej gry, i ten, który stawia bardziej nierealne wymagania, ma zazwyczaj o wiele więcej kart w talii, niż jego rywal.

    5. 6. 7, 8 i 9. SC2 pobije popularnością SCBW i możliwe jest, że Korea przestanie być stolicą tej gry a zawodnicy z EU i US grać będą na identycznym poziomie. SC2 to dla blizzarda nie tylko potencjalne miliardy dochodów ze sprzedaży, ale także drugie albo i trzecie tyle, jeśli będą zarabiać na dodatkach, ligach i licencjach. blizzard widocznie stwierdził „sami możemy stać się kespą nowego świata”… a bycie kespą nowego świata to wielkie dochody i niespotykana reklama.

    10. nie ma się co dziwić blizzardowi. stworzyli grę sami, a powstała w jakimś kraju federacja zarabia na tej grze więcej, niż sami producenci. tylko z drugiej strony zachowują się jak dzieci, nie chcąc przyznać, że gdyby nie KeSPA, StarCraft nie odniósłby takiego sukcesu. Doświadczenie KeSPA na pewno mogło by się przydać i zaprocentować.

    Reasumując – KeSPA potrzebuje SC2, jeśli chce pożyć dłużej niż 2-3 lata. Blizzard KeSPA nie potrzebuje. I generalnie rzecz biorąc Blizzard – mimo bezczelności – zachowuje się jak doskonały gracz. Wiedzą, że mają o wiele lepsze stanowisko negocjacyjne i niech to KeSPA wysyła teraz do nich listy z sugestiami. Oni swoje już powiedzieli.

    =============

    a teraz czysto hipotetycznie:
    każdy z was jest szefem blizzarda i ma gwarantowany hit w postaci SC2. czy godzicie się dalej na pomoc KeSPA, czy wiecie, że znajdą się chętni do pomocy i może uda wam się stworzyć ogólnonarodową ligę profesjonalistów bez naleciałości i pewnych wad, które niestety w koreańskiej federacji zdarzają się za często.

  9. nest

    płaszczka :
    a teraz czysto hipotetycznie:
    każdy z was jest szefem blizzarda i ma gwarantowany hit w postaci SC2. czy godzicie się dalej na pomoc KeSPA, czy wiecie, że znajdą się chętni do pomocy i może uda wam się stworzyć ogólnonarodową ligę profesjonalistów bez naleciałości i pewnych wad, które niestety w koreańskiej federacji zdarzają się za często.

    O tym właśnie mówię. Blizzard sam, lub z pomocą innej organizacji może stworzyć własną ligę i wypiąć się na KeSPA.
    Ale nie powinien przeginać z wglądem w finanse KeSPA itp.
    Po to są opłaty licencyjne, żeby móc zarabiać na swoim produkcie jeśli ten jest używany przez osoby trzecie.
    Jakiej wysokości będą te opłaty, to już inna bajka.

  10. sirAnT

    @płaszczka
    „KeSPA potrzebuje SC2, jeśli chce pożyć dłużej niż 2-3 lata. Blizzard KeSPA nie potrzebuje. I generalnie rzecz biorąc Blizzard – mimo bezczelności – zachowuje się jak doskonały gracz.”

    Dokładnie to chciałem wyżej wykazać. Faktycznie Blizzard może sobie pogrywać i dlaczego miałby tego nie robić? To KeSPA musi wywalczyć sobie SC2, a jedyna droga do tego – ustąpienie Blizzardowi.

    Co do Twojego hipotetycznego założenia – oczywiście, że wyciągam z KeSPA ile mogę, albo szukam innych, którzy na to przystaną.

  11. AvangarD

    „prawdosawstwie” mała literówka ;p

    a tak btw. Jakim cudem Blizzz chce miec wglad i zyski z federacji, ktora jest bezposrednio zwiazana z koreanskim ministerstwem sportu i rekreacji. Watpie zeby rzad sie na to godzil.

  12. płaszczka

    Gdyby Blizzard – nie posiadający przecież swoich kwater w Korei, rozpoczął budowę nowoczesnej Federacji o charakterze Międzynarodowym, to bez wątpienia oznaczało by to większe szanse na sukces graczy spoza Korei, a nawet na to, żeby każdy kraj miał własny profesjonalny skład w takiej przyszłościowej ProLidze.
    Już widzę dwa czołowe polskie składy, z bogatymi sponsorami jak Orlen Eagles z naszego narodowego rynku, walczące ze sobą w jednej lidze z Samsung KHAN, Microsoft Pentiums, Kopenhagen Warriors etc
    a prawda jest taka, że jeśli dalej decydować będzie KeSPA, to pierwszeństwo pozostanie w Korei… a tego JA nie chcę

  13. itzMorglum

    Spójrzmy na to inaczej – KESPA jest swoistym przedstawicielem na rynek Koreański, który ofkoz jest największym esportowym rynkiem w tym momencie. IMO Blizz chce przenieść „ciężar” progamingu poza Koreę – jest tyle innych rynków, na których można zarabiać.
    Co za tym idzie – najprawdopodobniej chcą ujednolicić warunki dla każdego partnera, a KESPA w związku ze wspomnianymi regulacjami prawa w Korei może nie do końca jest łatwa w negocjacjach (pomijając aspekt zachowania Blizza, który jest normalny przy ich pozycji). IMO Blizz bada możliwość znalezienia nowego partnera, który będzie bardziej elastyczny, niż bądź co bądź skostniała nieco KESPA.

  14. spoon667

    Tak Blizzard napewno pojdzie na ustepstwa zeby KESPA mogla sobie zbijac kokosy na ustawianych meczykach swoich progejmerow POWODZENIA

  15. kug1

    KESPA sux, zobaczycie ze sama sie „wyrucha”. To tak jakby wieksze prawa do muzyki szopenowskiej mieli różni organizatorzy niż sam Chopin – dokladnie tak jak mialo to miejsce w przypadku sc1. Szkoda tylko koreańskich talentów…

  16. Nasty

    Moim zdaniem Blizzard robi BARDZO DOBRZE! KeSPA jest? raczej była autorytetem i prekursorem progamingu. Wystarczy spojrzeć na afere z ustawianiem meczy. Potężna federacja, zarabiająca ?iliony na nieswoim produkcie, sprzedająca rozrywkę opartą o cudzą własność intelektualną, zarządzająca najpotężniejszymi w teorii graczami z zamkniętego kręgu i promująca to właśnie zamknięte grono żyje sobie spokojnie, aż tu nagle okazuje się, że ta ‚elita’ jest zamieszana w proceder ustawiania meczy!
    Naprawde widać ile sportu często bywało w KeSPA. Wyobrazcie sobie teraz, ze czesc meczy, które z zapartym tchem oglądaliście o 3:00 w nocy miało ustalony wynik już tydzień wcześniej! A cel? KASA oczywiście ! Nie mówie, że w przypadku ew. lig międzynarodowych taki proceder nie miałby nigdy miejsca, ale napewno KeSPA ułatwiła to tworząc zamknięty krąg którego nikt nie kontrolował (sama KeSPA widocznie też sobie rady nie dała), skoro jednak mecze były ustawiane. Osobiście uważam, że jeżeli Blizzard dalej będzie grać swoimi kartami, to w Korei może i będzie jakiś esport z SC:BW przez kilka lat. Ale stworzenie potężnej federacji międzynarodowej za 2/3 lata przyciągnie nawet Koreańczyków bo KeSPA długo bez Blizzarda nie pociągnie. A czy Blizzard straci jak uzna, że woli (wreszcie)zarabiać na swoim produkcie i to na całym świecie? Uważam, że lepiej by nie wyszedł na tym ani my, ani Blizzard gdyby panowie z Irvine ulegli jakimkolwiek żądaniom KeSPY. Naprawde wolicie oglądać relacje z (teraz) wątpliwie sportowych rozgrywek koreańskich niż aktywnie uczestniczyć w tworzeniu progamingu i promocji e-sportu na swoim podwórku ?

  17. Orlik

    Jak dla mnie KeSPA ma tutaj gówno do gadania. Dzięki WoW’owi Blizzard na 100% ma kasy jak lodu(wiem co mówię, bo sam gram). Do tego zarobi mnóstwo na sprzedaży SC2. Nawet jeśli nie uda się im znaleźć innego partnera to sami bezproblemowo mogą prowadzić ligę w Korei. Jak dla mnie Blizzard powinien albo ustawić KeSPA tak żeby dużo na niej zarobić, a jak się szybko nie uda to zerwać współpracę.

  18. KA_zik

    @up

    Oczywiście, że nic tak nie cieszy jak sukcesy ludzi z naszego podwórka.

    Wg mnie wszystko zmierza do tego, że Blizzard mający o wiele silniejszą pozycję niż KeSPA zechce utworzyć jakąś globalną federację SC, która będzie gwarantowała należne mu zyski, a organizacje takie jak KeSPA staną się podległymi Blizzardowi filiami w konkretnych krajach.

    Taka struktura rozgrywek na międzynarodowej, poważnej scenie e-sportu jest tylko kwestią czasu(bez wątpienia e-sport to przyszłość i za kilka lat pewnie pojawią się relacje w poważnych telewizjach w Ameryce i Europie). Blizz miałby z tego znaczące korzyści.

    Po pierwsze, organizacje odpowiedzialne za SC w każdym kraju byłyby mu w pewien sposób podległe. Na pewno miałby wpływ na ich statuty, organizowane przez nich turnieje, miałby na pewno ostateczny głos jako organ rozwiązujący ewentualne spory,itd.

    Po drugie mógłby zabezpieczyć zyski swojej globalnej federacji z organizacji turniejów itp. Federacja byłaby mu podległa, więc tak naprawdę to zarabiałby Blizz, tyle że pieniądze wpływałyby na konto innej(podległej mu) organizacji.

    Po trzecie taka struktura pozwoliłaby na udział i wsparcie podległych federacji w produkcji przyszłych części gry. Np. ma powstać SC3, więc Blizzard wspólnie z przedstawicielami federacji podległych ustala kształt gry(ogólną specyfikację tytułu, jednostki, liczbę ras itp.). Zyski z SC2 to podstawa utrzymania federacji narodowych, więc pieniądze od nich poszły by na produkcję SC3, mogłyby tez zapewnić promocję tytułu w swoich krajach, co przeniosłoby koszty marketingu z Blizzarda na nie.

    Po czwarte prowadzenie globalnej federacji, która została by uznana przez inne zarządzające międzynarodowym sportem organizacje jako ciało zarządzające rozgrywkami SC2 to ogromny prestiż dla firmy, duży szum medialny wokół niej i jej tytułów, jako że byłoby to wydarzenie chyba bez precedensu.

    Po piąte tylko taka organizacja może organizować turnieje o nazwach „Mistrzostwa Świata”, „Mistrzostwa Europy”, „Puchar Świata” itp. co byłoby ogromną szansą na promocję tytułu i ogromne zyski z praw do transmisji. Wyobraźcie sobie tylko taki turniej organizowany np. co 2 lata w jakimś kraju, rozgrywki narodowych reprezentacji, relacje, promocja…

    Po szóste przyzwolenie KeSPA na dyktowanie warunków chociaż w niewielkim stopniu to pokazanie swojej słabości i osłabianie swojej pozycji w momencie gdy będą powstawały podobne organizacje w innych krajach. KeSPA w przyszłości, gdy e-sport rozwinie się już w Europie i w Ameryce będzie raczej małoznaczącym tworem z małego kraju, a przy Europie e-sport w Korei będzie niezbyt znaczącymi rozgrywkami w peryferyjnym kraju, oddzielonym od głównego centrum e-sportu ogromną odległością i fatalna różnicą stref czzasowych.

    Wiem, że moje przemyślenia są bardzo śmiałe, ale wydaje mi się, że do tego cały e-sport zmierza. Nie jest kwestią czy ale raczej kiedy się to stanie…

    Pozdrawiam,

    KA_zik

  19. MegaKwik

    a może ktoś wyjaśnić w jaki sposób Blizzard ma uniemożliwić prowadzenie lig przez KeSPA, bo za bardzo nie mogę się doczytać w jaki sposób oni chcą to zrobić? chodzi tu o licencje z jaką się będzie kupowało grę, czy jak? czy to będzie działać w ten sposób, że tylko i wyłącznie Blizzard będzie miał prawo do organizowania turniejów?

  20. płaszczka

    @MegaKwik
    Gdy Blizzard porozumiewał się z KeSPA wiele lat temu, nie był w stanie przewidzieć w jak wielkim stopniu eSport zostanie rozwinięty. Dlatego też nie podjęto niemal żadnych prawnych działań – a poza tym, podobno koreańskie prawo w kwestii własności autorskich i intelektualnych jest daje tutaj spore pole do popisu wygadanym adwokatom.

    Teraz minęła dekada, a eSport uległ wielkiej zmianie i Blizzard na pewno wie, jak pokierować własnymi działaniami przy tworzeniu społeczności eSportowców. Oczywiście zabezpieczyć Blizzard może się na wiele różnych sposobów, jednak przypuszczam, że wybierze rozwiązanie najprostsze – odpowiedni podpunkt w umowie licencyjnej SC2 wystarczy.
    Będziesz instalował sobie SC2 na kompie a w umowie, której nikt nigdy nie czyta, będzie podpunkt mówiący o tym, że do celów komercyjnych i turniejowych gra może być wykorzystana tylko za zgodą Blizzarda. I od tej chwili każdy turniej bez zgody Blizzarda będzie podpadał pod zbiorowe łamanie prawa… Co innego jak zorganizujesz LAN osiedlowy w SC2, a co innego, gdy ktoś będzie próbował stworzyć ligę ze sponsorami… Wtedy Blizz będzie stał obok i wyciągał dłoń po swoje.

  21. MegaKwik

    też pomyślałem o takim zapisie w umowie licencyjnej. jest to jednak broń obusieczna, bo taki zapis powoduje, że Blizzard będzie chciał pobierać haracz od każdego turnieju, co powoduje, ze tych turniejów będzie mniej niż mogło by być. czyli zainteresowanie grą mniejsze.
    myślę, że Blizzard może się ostro przejechać, bo KeSPA na pewno nie zgodzi się na takie warunki (powiedzmy sobie szczerze one są nierealne do spełnienia), a nie oszukujmy się największe pieniądze są w Korei. może i Blizzard chcę zrobić międzynarodowa ligę, tylko, że to będzie liga amatorów. nie wyobrażam sobie, żeby po wyjściu SC2 nagle w Polsce powstał profesjonalny zespół. jeśli ktoś myśli, że nagle jakiś większy sponsor zainwestuje w eSport tylko dlatego że powstała jakaś nowa gra komputerowa to jest w grubym błędzie. po co ktoś miałby inwestować w coś co nie jest popularne, jest mało znane, nie leci w TV, dociera do bardzo wąskiej grupy odbiorców? myślę, że tak samo będzie w innych krajach. jeśli Blizzard uważa, że zrobi na całym świecie coś takiego, co zrobiła KeSPA w Korei to powodzenia.

  22. Proxy

    @MegaKwik
    A co KeSPA ma do gadania? Bilzzard ma wszystkie argumenty w ręku, może nawet nie pozwolić na organizację lig w Korei. A co do zysków to i tak teraz nie ma prawie żadnych dzięki działaniu KeSPA wiec co mu zależ?

    Oczywiście takie warunki organizowania lig zmniejszają ich ilość ale myślę, że Blizzard nie będzie robił większych problemów małym ligom. imo po prostu sprowadzi się to do wysłania maila typu „can we make a small SC2 lig?” „yes, ofcourse”.

    No i co do kasy i sceny w poza Koreą to faktycznie 27 lipca nie stanie się wielkie bum i orlen zacznie sponsorować ZZZ. Ale pomyśl ile lat ma SC:BW a TSL zostało zorganizowane i poszło w to sporo kasy. Świat idzie do przodu, coraz więcej osób będzie się interesować e-sportem (kolejne pokolenie będą przychodzić) a starszym coraz mniej będzie się chciało odchodzić (np. Raven ale będzie takich ludzi dużo więcej coraz więcej). Więc imo scena profesjonalistów w Ameryce a potem w Europie może być kwestią kilku lat. W tedy jeszcze więcej osób w to wejdzie bo poza funem z gry będzie jeszcze jakaś kasa.

  23. płaszczka

    MegaKwik :

    ..] może i Blizzard chcę zrobić międzynarodowa ligę, tylko, że to będzie liga amatorów. nie wyobrażam sobie, żeby po wyjściu SC2 nagle w Polsce powstał profesjonalny zespół. jeśli ktoś myśli, że nagle jakiś większy sponsor zainwestuje w eSport tylko dlatego że powstała jakaś nowa gra komputerowa to jest w grubym błędzie.

    Tu się akurat z tobą nie zgodzę. rynek amerykańsko-europejski jest o wiele większym i bardziej „podniecającym” niż koreański. Sponsorzy, pieniądze, turnieje, transmisje telewizyjne – to wszystko jest tutaj i tylko czeka na HIT. Bo to HIT jest gwarantem sukcesu. Jeśli wszyscy zaczną w to grać i będziemy mieli dobrych graczy, to nie będzie żadnego problemu, ani z założeniem profesjonalnego teamu, ani z trenowaniem profesjonalnych graczy z Polski.

    Bez SCBW nie bylibyśmy tu, gdzie jesteśmy i nie robiliśmy tego. Gdyby „E-Sport” miał się rodzić bez pomocy SCBW, jedynie wykorzystując Q3, CS, COD, AA, W3, TM, na pewno nie wyglądałby tak okazale jak teraz. Pierwszy przełom był możliwy dzięki SCBW. SC2 ma ogromne szanse na stworzenie drugiego przełomu, małej rewolucji – i Blizzard słusznie chce być twórcą tej rewolucji, a nie oddawać prawa do decyzji w ręce koreańskiego biznesowego lobby i Federacji, która zdominowana jest przez obsesyjną chęć zarobienia poszczególnych członków.

  24. MegaKwik

    @Proxy
    Blizzard ma wszystkie argumenty, tylko problem jest taki, że sam może sobie strzelić w nogę. jak się odwróci od Korei to więcej na tym straci niż zyska imho. a czy Blizzard nie ma żadnych zysków? zastanawiam się czy gdyby nie było KeSPY i SC w ogóle nie był grany w Korei to czy SC2 faktycznie byłby taką dojną krową.
    małym ligą nie będzie ale o większą już trudniej będzie, więc czy chodzi o to żeby organizowane były niszowe ligi, czy lepiej by było gdyby ligi były organizowane z rozmachem? a przecież nie mogą pozwolić organizować wszystkim a zabronić KeSPIE, jednak wszyscy muszą mieć równe prawa.
    to czy powstanie profesjonalna scena to bardziej pobożne życzenie niż kwestia kilku lat. czemu teraz nie ma profesjonalnych scen, a powstanie po wyjściu SC2? SC:BW ma tyle lat z różnych względów, ale nie wiadomo czy SC2 też dożyje sędziwego wieku.

  25. Nasty

    Jeśli nie zauważyliście już teraz Blizzard zastrzegł sobie nadzór nad organizowanymi turniejami. Przecież nawet Raven musiał czekać na odpowiedź od Blizzarda z pozwoleniem na organizacje turnieju. Jest to wg mnie sensowna polityka (zależy jak Blizz podejdzie do organizacji małych eventów). Wg mnie wszelkie turnieje sponsorowane powinny być zgłaszane do Blizzarda. Pamiętajcie, że SC2 będzie zlokalizowany także w Polsce, więc co wg. was miałby robić Polski team Blizza po wydaniu gry? Tylko sluchac o problemach technicznych? Lokalizacja SC2 w większej ilości krajów wyraźnie wskazuje, że Blizzard mierzy się z rynkiem Europejskim i Amerykańskim oraz całkiem poważnie podchodzi do tematu. Nie jest to chyba ujma dla nikogo, że musi zgłosić (i dostać pozwolenie) na zorganizowanie KOMERCYJNEGO tunieju. Jest to raczej wskazana praktyka. Tak, wiem… można się dopatrywać scenariuszy, kiedy to Blizz zamyka nam droge do organizacji czegokolwiek, żądając niewyobrażalnych sum pieniędzy. Ale trzeźwo myśląc KeSPA robi jeszcze gorzej! Tylko ona organizuje turnieje(mowa o Korei), rości sobie prawa do cudzej własności i zarabia na tym krocie.

    Czy e-sport i progaming poradzą sobie bez KeSPA ? Myślę, że tak. Uważam nawet, że gdy skończy się monopol jaki obecnie posiada Koreańska KeSPA na komercyjny e-sport, ten rodzaj rozrywki stanie się popularniejszy. Jak już powiedziałem, wole bawić się na swoim podwórku niż oglądać czyjąś piaskownicę (i to w dodatku dyskusyjnej czystości piaskownicę).

  26. MegaKwik

    @płaszczka

    w Polsce ciężko jest znaleźć sponsorów dla drużyn Piłki Ręcznej, drużyn pływackich, lekkoatletyka to w ogóle jest wolontariat, a jednak Ci ludzie później jadą na turnieje, olimpiady zdobywają medale stają się rozpoznawalnie sławni, a sponsorów jak nie było tak nie ma. naprawdę wierzycie, że gra komputerowa będzie czymś co przyciągnie telewizję i sponsorów? mowie tu tylko o Polsce bo nie wiem za bardzo jaka jest mentalność ludzi w reszcie Europy, ale przypuszczam, że nie traktują eSportu w taki sposób jak to jest w Korei i dlatego imho Korea jest obecnie lepszym rynkiem.

  27. MegaKwik, najpierw odpowiem na Twoją pierwszą wątpliwość. Mówisz, że Blizzard klauzulą o zezwoleniu na organizację turniejów strzeli sobie w stopę. Musisz zrozumieć, że oni chcą jak największej popularności. Czy myślisz, że nie wiedzą że popularność mogą zdobyć idąc ludziom na rękę zamiast stawiając im rządania? Odpowiedz sobie tymi betatestami… czy to dobre czy złe posunięcie?
    Co do sponsoringu – masz rację, że w Polsce jest źle. Ale jednak nie jeden polski gracz czy drużyna była już sponsorowana (nawet jeśli często przez zagraniczne firmy). Myślisz, że naprawdę nie znaleźli by się jacyś chętni? Nikt tu nie mówi o przebiciu popularnością (i pieniędzmi) piłki nożnej… ja gram w gry logiczne i od czasu do czasu nagrody (z resztą skromne, często nie pokrywają nawet kosztów przejazdu) są sponsorowane przez osoby prywatne którym zależy na przyciągnięcie większej ilości graczy. I to w grze której polska federacja liczy 50 osób…

  28. yanek

    HI

    Na wstępie chciałbym pogratulować płaszczce arta, a Użytkownikom terran.pl ciekawej, kulturalnej dyskusji.

    Uważam, że Blizz wie co robi i dobrze na tym wyjdzie.

    MegaKwik pisał, że w PL ciężko o sponsoring. Zgoda. Tyle, że na eSport nie trzeba aż takich pieniędzy jak np. na piłkę ręczną więc kto wie… Może się uda.

    Nawet jeśli w PL nie będzie tak różowo, to przecież już są teamy międzynarodowe ze sponsoringiem, prawda?
    A teraz wyobraźmy sobie, że Blizz organizuje międzynarodowy cykl turniejów / ligę. Robi dobry marketing, dobrze przygotowana organizacja i sporo kasy na nagrody. Co się dzieje? Tysiące graczy bierze udział. Streamy pękają w szwach. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że gdyby pula nagród była odpowiednia, to zachęciłoby to najlepszych do grania a widzów do oglądania (vide TSL). Przy SC2 byłoby jeszcze lepiej, gdyż jest to platforma nowa, więc i będą nowi gracze i widzowie.
    Gdy firmy `komputerowe` (i nie tylko) zobaczą ile osób to przyciąga, to na pewno będą chciały mieć swój baner, logo itp pokazane przy okazji. Być może pojawiłby się mocny sponsor tytularny (np. Microsoft), który jeszcze zwiększy range, rozmach i nagrody. Oznaczałoby to więcej topowych graczy, więcej widzów, więcej sponsorów. Prawie jak perpetum mobile ;)

    Nie oszukujmy się. Po wyjściu SC2 milony osób zacznie grać i będą patrzeć co zrobi Blizz. I jeśli Blizz zrobi turniej/lige z rozmachem to to może się sprawdzić scenariusz opisany przeze mnie akapit wyżej. Może nie w miesiąc, ale sądzę, że to kwestia czasu.

  29. płaszczka

    To ja teraz wybiegnę nieco w przyszłość i czysto hipotetycznie odpowiem na obawy MegaKwika.

    Co do sponsoringu, to należy pamiętać, że utrzymanie zespołu na poziomie nie wymaga nawet ćwierci takich nakładów, jak zespołu piłkarzy czy siatkarzy. Dlatego sponsorem „polskiego teamu” (w którego skład przecież mogły by wchodzić gwiazdy Ukrainy, Niemiec etc) mogłaby być firma, albo nawet dwie, o mniejszym kapitale zakładowym, a jednak zdolna do podpisania niezbyt wygórowanych kontraktów z zawodnikami. Pamiętajmy, że zawodnicy spoza Korei nie są przyzwyczajeni do otrzymywania wielotysięcznych wypłat co miesiąc, więc nie wymagali by oni od swoich sponsorów od razu pałaców i gór dolarów. A dla takich firm możliwość bycia eksponowanym cały czas w tabeli ligowej, na ciuchach graczy czy w tytułach turniejów, przy założeniu transmisji telewizyjnych, była by bardziej opłacalna marketingowo niż wykupowanie minutowych reklam, które już wkrótce same wyciemniane będą przez nasze telewizory, jeśli tak sobie zażyczymy.

    Wszystko to ma oczywiście sens tylko wtedy, gdy SC2 odniesie bardzo duży komercyjny i turniejowy sukces. Sukces turniejowy jest najważniejszy. A o ten nie będzie trudno, gdyż już faza betatestów pełna jest autorskich turniejów o małe i średnie kwoty, powstają już alternatywne laddery. TA GRA SKAZANA JEST NA SUKCES. Wcześniej nie byłem o tym przekonany, ale patrząc na entuzjazm „niekorei” możemy spać spokojnie…

    …a zatem. Mamy sukces gry, więc organizowane są wielkie turnieje. I może wreszcie stać się tak, że Koreańczycy zaczną latać do Europy i USA o wiele częściej, bo będzie po co i z kim grać, a nie traktować wypad raz do roku na WCG jako wycieczkę krajoznawczą. Eurosport jest bardzo bliski wprowadzenia wieczornego pasma gier elektronicznych, a jeśli powiedzmy Eurosport jako pierwszy zacznie prowadzić transmisje z dobrze organizowanych turniejów i finałów, to tylko czekać na to, aż nSport podkupi prawa do turnieju, w którym na przykład występowało by wielu naszych reprezentantów. Gazeta Wyborcza od dawna prowadzi dział eSportowy, chociaż ma wyjątkowo kiepskich redaktorów. Ale zmierzam do tego, że podchwycenie fali popularności gry i przekucie tego w sukces medialny to jest naprawdę – w dobie internetu – kwestia kilku dobrze nagłośnionych i dobrze opisanych wydarzeń. Szczególnie w Polsce, gdzie jeden komentarz na plotku może doprowadzić do powstania pseudonewsa. Pseudonews z plotka podlinkowywany jest na gazecie wyborczej w posatci newsa. Następnie z newsa na gazecie wyborczej robi się artykuł na onecie, by wreszcie trzy dni później tvn24 wyemitował o tym temacie reportaż. Tak to wygląda i można to wykorzystywać dowolnie – w zły sposób albo w dobry. Ale najgorzej by było nie wykorzystać tego wcale.

    Już teraz widać, że ogromna część graczy SCBW będzie grała w SC2. Zaczną grać gracze W3. Zaczną grać wszyscy Ci, którym SCBW się nie podobało, oraz te setki dzieciaków, które chodzą do podstawówki, są w wieku Baby’ego i na gwiazdkę dostaną wypas komputer a kolega szepnie mu o świetnej grze SC2. Jeśli uda się skupić scenę w jednym miejscu, tak aby jak w przypadku netwars, gdzie dosłownie CAŁA scena mogła wypowiedzieć się w jednym miejscu, to okaże się nagle, że są to setki numerów IP. A tam, gdzie robi się tłum, zamieszanie rośnie, i rośnie zainteresowanie.

    Poza tym, mam wrażenie, że gadaniu o polskich ligach i zespołach towarzyszy to dobrze znane podejście „nikt nie będzie chciał dać”… a prawda jest taka, że raczej mało kto będzie chciał wziąć. Każdy z Was/Nas mógłby zostać menadżerem takiego teamu, jeśli miałby tylko tyle samozaparcia, wiedzy i autoprezentacji, żeby przygotować solidny projekt z biznesplanem i biegać od szefa do szefa, od zarządu do zarządu. Nikt nie mówi przecież, że liga SC2 ma od razu wyglądać jak ProLiga. Wszystko się rozbuja w swoim tempie, a że się rozbuja, to jestem pewien.

    Jeśli Blizzard odda swój tytuł w ręce Koreańczyków, to będzie ryzykował tym, że cała reszta świata zostanie odcięta od profesjonalnego gamingu na kolejne dziesięć lat. A jeśli Blizz przypilnuje, żebyśmy wszyscy mieli równe szanse, abyśmy nie byli 5 lat za Koreańczykami, abyśmy mogli trenować od początku tyle co oni, abyśmy też mogli tworzyć ważne turnieje z dużymi nagrodami, abyśmy wreszcie stworzyli jedną wspólną ligę dla najlepszych zespołów.

    Przecież może pozostać ProLiga, w której na 20 teamów połowa będzie należała do Koreańczyków. Sponsorzy – sami z najwyższej półki. Ale są też trzy niższe ligi, w której sponsorzy są nieco mniejsi, nieco mniejsze są zespoły – ale szansa na awans pozostaje zawsze i jest miejsce do samodoskonalenia i rozwoju. A nie żebyśmy musieli patrzeć na tę Koreę i lizać ją jak jakiś lizak przez szklany ekran oddzielający nas od livestreama… Jakkolwiek nie zostało by to rozwiązane – zmierzam do tego, że pomysłów i wersji organizacji takich lig, są dziesiątki.

    No i jeszcze co do intencji Blizzarda. Mogę się założyć, że ich żądania są tak duże, ponieważ oni chcieliby stworzyć z KeSPA razem organ, który zadba o rozwój światowego gamingu. Dlatego właśnie blizzard chce pełnej kontroli – wie przecież, że KeSPA ma wiele mrocznych stron i będzie dużo układów i układzików za plecami. W tym kontekście nie powinno dziwić, że chcą wglądu w księgi finansowe albo praw do podproduktów KeSPA. Blizzard wie, że gdyby tylko mógł byś z KESPA RÓWNORZĘDNYMI PARNETRAMI, DZIAŁAJĄCYMI WE WSPÓLNYM INTERESIE CAŁEGO ŚWIATA, to wyszło by mu to na zdrowie. Ale wie też, że KeSPA jest organizacją, której trzeba patrzeć na ręce i pilnować, aby nie oszukiwała i nie faworyzowała własnego podwórka.

    I właśnie sobie uświadomiłem, że bardzo szanuję Blizzard za to zachowanie. Nieważne nawet, czy to strzał we własną stopę, czy rozejście z KeSPA, jak to się skończy – ale przynajmniej czuję, że Blizzardowi leży na sercu to, aby rozwinął się rynek na Europę i USA, abyśmy sami mogli stworzyć tutaj Koreę. KeSPA by na to nigdy nie wpadła, więc dobrze że ktoś im stara się otworzyć oczy.

  30. Proxy

    @Nasty
    Zgadzam się. wg mnie Ameryka+Europa to ciągle większy rynek (a na pewno z większym potencjałem niż Korea).

    @yanek
    thx, co do sponsorów to imo eSport jest tańszy od piłki ręcznej/nożnej itp. przecież wystarczy zabulić za sprzęt raz na 2 lata i płacić coś co miesiąc. To nie tak dużo jak stroje, piłki, zgrupowania, wynajem sali, dodatkowe jedzenie i picie (naprawdę idzie w to mnóstwo kasy) itd.

    imho Blizzard nie potrzebuje sponsora tytularnego (sam nim może być) a fakt faktem myślę, że firmy zainteresowane swoim logo na takim streamie (czy jako sponsor turnieju czy teamu) to raczej marki sprzętu komputerowego typu razer, logitech itp. A warto zaznaczyć, że to chyba najbardziej opłacalna reklama dla nich. Trafiła by bezpośrednio do tysięcy graczy naprawdę zainteresowanych takim sprzętem. Wiec tak jak mówisz po wyjściu SC2 miliony ludzi zacznie grać i naprawdę stworzy się szansa do dużego kroku dla eSportu.

  31. Proxy

    @płaszczka
    Napisałeś prawie to samo co ja (nie widziałem jeszcze twojego posta jak sam pisałem) tylko bardziej to rozwinąłeś. Ale na prawdę (nie spinam się to tylko rada) nie pisz postów na stronę A4 bo gdybym nie miał wolnego (dzięki maturom nie chodzę do szkoły :) ) to bym tego nie czytał. A tak wracając od tematu to całkowicie się z tobą zgadzam.

  32. płaszczka

    Proxy :

    @płaszczka
    Napisałeś prawie to samo co ja (nie widziałem jeszcze twojego posta jak sam pisałem) tylko bardziej to rozwinąłeś. Ale na prawdę (nie spinam się to tylko rada) nie pisz postów na stronę A4 bo gdybym nie miał wolnego (dzięki maturom nie chodzę do szkoły :) ) to bym tego nie czytał. A tak wracając od tematu to całkowicie się z tobą zgadzam.

    lubię być precyzyjny w swoich wypowiedziach i nienawidzę krótkich, pozbawionych detali newsów. tak mnie nauczono, żeby temat zgłębiać do oporu, a nawet wbrew oporowi ;p

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>