Od zera do progamera #5 – dlaczego (nie) warto naśladować progamerów?
Nowy tydzień, nowy sezon ligi europejskiej i druga gra kwalifikacyjna w ciągu tygodnia. Wczoraj w ramach cyklu Od zera do progamera rozpocząłem drugi tydzień moich gier. Dwudniowa przerwa dała o sobie znać i znowu miałem większe problemy z koncentracją i podzielnością uwagi, niż podczas piątkowych gier. Jednak podobnie jak w piątek, jestem w stanie utrzymać się w grze znacznie dłużej nawet mimo przewagi przeciwnika, a czasami wręcz ją odrobić – to dobry znak, świadczący o coraz lepszej kompozycji produkowanej armii i kontroli większych grup jednostek.
Czy warto śledzić i naśladować progamerów?
W przerwach między grami opowiadałem o tym, co myślę o regularnym śledzeniu i naśladowaniu graczy zawodowych z czołówki światowej. Uważam, że taki rodzaj przygotowania do gry ma swoje plusy i minusy. A czy Wy oglądacie regularnie relacje z największych turniejów? Przez ostatnie dni mogliśmy śledzić finały World Championship Series, ale przecież bardzo regularnie można śledzić również duże ligi koreańskie. Jak próbujecie wykorzystać wiedzę o nowych trendach wprowadzanych przez najlepszych graczy?




Cześć!
– a Tobie wychodzi to świetnie. VGJ
Powiem tak zaskoczyłeś mnie! Jak oglądałem pierwsze odcinki to myślałem sobie gościu ma dobry apm ale kaleczy taktykęi już miałem zamiar zakończyć oglądanie kolejnych odcinków. Jednak obejrzałem i w tym wszystkim zaczynam dostrzegać sens, jest to przyspieszona szkoła jak grać, która przeprowadzi widza przez wszystkie błędy jakie może napotkać i doprowadzi do skila myślę, że na poziomie mistrzowskim. Masz pasję do gry i to mi się podoba, ja swoją przygodę zakończyłem na platynie jakieś 10 miesięcy temu – brak czasu itp. Jednak Twoja gra sprawia, że jakimś cudem chce mi się wrócić do ladera ;). Świetnie komentujesz grę chodzi mi o podzielność uwagi, rzadko się to zdarza. Progamerzy nie są najlepszymi komentatorami
Hej!
Dzięki za komentarz i cieszę się, że nie zniechęciłeś się do tego cyklu po zobaczeniu pierwszych gier
Nie dziwię się, że progamerzy zwykle są słabymi komentatorami, nie mieli takiej szkoły komentowania, jak ja kilka lat temu na Terran.PL, a komentowanie podczas gry wyjątkowo utrudnia myślenie o tym, co chce się powiedzieć (dodatkowa przeszkoda w grze, ciekaw jestem, czy potem bez komentarza będę miał lepszą podzielność uwagi w samej grze?).
Zachęcam do gry i nie zniechęcaj się, po prostu graj tyle, ile masz czasu/chęci i staraj się analizować swoje błędy – wtedy na bank podniesiesz umiejętności w takim czy innym tempie!
/R
Cześć,
czasami komentowanie (przynajmniej mi) swojej własnej gry pomaga i to bardzo. Nie mówię nawet o takim komentowaniu na głos, ale w duchu. Przypomina o tym co mam zrobić. Dobra robota dzisiaj, trochę więcej harrasu na początku (szczególnie na Zerga) i będzie good.
Planujesz zrobić jakąś sekcje poświeconą build orderom? W polskiej społeczności SC nie jest to zbyt dostepne.