blog

25 komentarzy on Feralna sytuacja z grą nr 3 na Odd-Eye w finale MSL

  1. Mienio

    Świetne gry ze storn obu graczy, lecz ten incydent z prądem to tragedia. moim zdaniem nie było to przesądzone. Ojciec Flasha wpadł w furie i nie chciał żeby jego syn kontynuował dalsza grę. JaeDong jakby okazał odrobinę męskości nie przyjął by tego wyniku.

  2. Nie zauważyłem go na scenie, zawodnicy byli w tzw. Magic Studio (nowym pomyśle MBCgame), grali oddzieleni od właściwej sceny, publiczności. Pomysł, którym nota bene MBCgame się bardzo chwaliło, promowało, a tu taki fail z nowym studio związany.

    Podobno do tego studia poszedł ojciec Flasha z żądaniem powtórzenia gry, co dodatkowo musiało podgrzać atmosferę (i nie mówię już o publiczności, ale przede wszystkim o obydwu zawodnikach). Sędzia odpowiedział, że decyzję już podjął z pozostałymi sędziami / przedstawicielami KeSPA i że nie ma mowy, aby decyzję zmienić – Flash musi zagrać, albo poddać finał.

    Uwaga co do JaeDonga i tego, że mógł się postawić – nie do końca mógł, nie może podejmować takich decyzji wbrew woli swojego trenera. Swoją drogą ciekaw jestem zdania samych zawodników co do oceny sytuacji w momencie rozłączenia – poszukam, może już jakieś wiadomości prasa koreańska podała.

    /R

  3. SPOILER

    Nie zazdroszczę zresztą JaeDongowi – nawet gdyby to od niego tylko zależało, obydwie decyzje były „złe” dla niego.

    Zgoda na powtórzenie gry – odkrycie swojej strategii na tej mapie (i nie oszukujmy się, to JaeDong udowodnił przygotowanie pod kątem każdej mapy, Flash po prostu grał to co zwykle!), a zagrał bardzo niecodziennie, pod otwarcie Flasha. Dwa razy to samo nie przechodzi. Gdyby się okazało, że przegrał całe spotkanie z powodu odwrotnego wyniku na tej mapie… blah, to by było fatalne :-( Z drugiej strony, gdyby wygrał, wygrał by podwójnie, zyskując wielki respekt na całej scenie za tak odważną decyzję. Ale też wrócił do domu o 30 milionów wonów mniej (circa 75 tysięcy złotych).

    Zgoda na przyjęcie wyniku, pomimo naprawdę silnych argumentów za tą decyzją – to gorycz pomimo odniesienia zwycięstwa. Ale powtórzę to co pisałem pod poprzednim newsem – JaeDong był rewelacyjnie przygotowany przeciwko Flashowi do tego finału i wygrał z nim w trzech grach, w dwóch zupełnie go deklasując, a w jednej być może będąc o dwie-trzy minuty od w pełni zasłużonej wygranej.

    /R

  4. F4N

    Wg mnie powinno się bezdyskusyjnie powtórzyć grę. Jakim prawem nieprzesądzoną grę można kończyć werdyktem sędziów. W zwykłym sporcie np. piłce nożnej jeżeli jest nawet 3:0 i 5 minut do końca i jacyś kibice przerwą, albo warunki pogodowe nie pozwolą kontynuować meczu to sędziowie zasądzają dogranie tych 5 minut w innym terminie – choć mecz jest przesądzony.
    Nie znam się na regulaminie tych rozgrywek, ale jeżeli jest tam zapis pozwalający w takich sytuacjach jak ta zadecydować sędziom komu doliczyć punkt, to jest to co najmniej dziwne.
    Moim zdaniem pojedynek powinien być powtórzony nawet jeżeli stado ultralisków pędziłoby na ostatnią niechronioną bazę terrana.
    Na koniec – Raven słusznie stwierdził – najbardziej na tym wszystkich chyba ucierpiał Jaedong…

  5. 60398

    Zgadzam sie z F4N nie raz i nie dwa sam bylem w sytuacji ze juz mi rece opadaly i chcialem wyjsc z gry a na koniec sie okazalo ze wygralem. Nie takie przypadki widzielismy w sc ze zawodnik z gory skazany na przegrana odwracal szale na swoja korzysc.

    Do dzis pamietam repa toss na 9 a terran na 3, nie pamietam nazwy mapy w kazdym badz razie terran zniszczyl naturala tossa ktoremu nie zostalo nic poza paroma gatami zrobil z 7 darko zanim terek sie skapnal (notabene kampil cala mape w tym momencie) push zostal odparty a pozniej polecialo tyle darkow ze pomimo 6 scanow terek sie gubil a w koncu doszedl do momentu ze juz nie mial many.

    Moze i nie byl to mecz na szczycie ale pokazuje ze werdykt sedziow podyktowany w trakcie napierania terranem na maina tossa bylby krzywdzacy dla tego drugiego.

    Nie rozumiem dlaczego nie bylo powtorki. Najwyrazniej tak mowi regulamin. Brawo dla tych co go pisali

  6. Alandar

    @60398
    Czego nie rozumiesz?!
    To nie jest zwykła gierka jaką sobie pykasz na ICCup, do takiego meczu się długo przygotowujesz, planujesz strategie na każdej mapie. Nawet kolejność strategii może mieć znaczenie. Taki JD ma jakiś konkretny plan, ustalony z trenerem i nie wiadomo z kim jeszcze, a tu nagle bum, tą gierkę zagraj raz jeszcze. Zauważ, zagrał 2x 3 exp przed poolem, a potem zwrot o 180 stopni, szybki pool, i dzieki niemu wygrał. Oni sobie takich strategii nie losuja, pewnie są analizowane inne mecze przeciwnika, jak reaguje na daną sytuację, jak się przystosowuje dos stylu przeciwnika.

  7. Alandar

    @F4N
    A Twój przykład jest w sumie kontr-przykładem. _Dogrywają_ 5 minut a nie rozgrywają cały mecz. Wyobraż sobie mecz Anglia-Brazylia, pada deszcz, Anglicy po cieżkiej walce wycisneli wynik 3:2. I nagle oberwanie chmury, nie mozna kontynuować. Dodatkowo z jakichś magicznych powodów nie można dograć brakujących 10 minut, tylko trzeba zagrac od poczatku, w słoneczny dzień, i Anglia dostaje 2:3.
    I jak to wygląda?

  8. Jeśli sam Flash przyznał, że nie miał już szans to wszystko w porządku. Natomiast jeśli uważał, że gra była wyrównana, to powinien postawić na swoim, a nawet zadecydować o opuszczeniu studio. Sami musicie przyznać, że gdyby tak się stało to opinia o MBC by się bardzo gwałtownie zmieniła, a organizatorzy pewnie byli tego świadomi podejmując taką decyzję.

  9. sombre

    Pech Flasha ale myśle jednak, że sędziowie podjęli słuszną decyzję. W tak losowej sytuacji jak ta każde jej załatwienie jest złem koniecznym. Może w sc2 będzie opcja autosave’owania się gry co jakis czas tak, żeby można było ją dograć?

  10. Sinus

    ciężka sytuacja sędziów, ale jestem przekonany że była to najlepsza decyzja. Przecież oni przeanalizowali wszystko dokładnie zanim podjęli werdykt, więc wynika z tego, że Jaedong miał faktycznie sporą przewagę…

  11. F4N

    @Alandar
    Potraktowałeś mój przykład zbyt literalnie, chciałem przekazać, że pomimo przytłaczającej przewagi jednej ze stron sprawiedliwie jest dać szanse drugiej stronie powalczyć do końca. Podobnie jak w przykładzie z piłką nożną tak i tutaj najlepszym rozwiązaniem wg mnie byłoby dokończenie gry od momentu, w którym została przerwana… lecz niestety nie było to już możliwe. Dlatego jedynym i słusznym wyjściem powinno być powtórzenie gry, ponieważ (abstrahując od jej przebiegu)nie została dograna do końca. I pomimo zniweczenia potencjalnego zaskoczenia taktycznego ze strony Jaedonga, na pewno miał przygotowany też inny opening w sytuacji gdyby Flash zagrał coś innego.

  12. Wav

    jendi :o Flash nie miał przewagi… nawet powiedziałbym że JD stał lepiej.W takim wypadku jakakolwiek decyzja jest krzywdząca, po prostu sędziowie wybrali najrozsądniejszą.

  13. grze.cho.

    Wszyscy wiemy czym jest „przewaga”, nie dotyczy to tylko sc ale każdej innej dyscypliny sportu, można wygrać grę „przegraną” jak i równie dobrze przegrać grę „wygraną” więc o czym my tu mówimy? Jak długo gram sam i różne mecze oglądam tak wiele cudów już widziałem. Sprawa jest prosta jak budowa cepa, nie ma rozstrzygnięcia więc mecz powinien być powtórzony. Raven ma rację, że taktyki były przygotowywane pod konkretną mapę i powtórka mogłaby być już grą w otwarte karty w jakimś sensie, dlatego ten powtórzony mecz mógłby się odbyć na innej, wszystkim znanej mapie. Sytuacje jest w pewnym sensie patowa i tak naprawdę nie ma tu sprawiedliwego rozwiązania, ale powtórka gry moim zdaniem byłaby najlepsza.

  14. amrab

    Ja was nie rozumiem Panowie. Was oraz sędziów.
    Chciałbym, aby każdy z Was osobna mi powiedział jakie ma doświadczenie w przepowiadaniu przyszłości? Dotyczy to sędziów. Żaden sędzia nie może (według mnie) podejmować ŻADNEJ decyzji co do czyjejś wygranej czy też przewagi. Starcarft jest powiedzmy płynną gra gdzie w sekundę wszystko się zmienia. W takiej sytuacji ja jako sędzia kazałbym im grać kolejną mapę. Jeśli nawet doszłoby do wyniku 2:2 to na takich zawodach powinni mieć jakieś zastępcze mapy. Na miejscu Flasha wyszedłbym z tego całego cyrku.

  15. Wav

    W sumie granie na innej mapie też jest rozsądną opcją…
    amrab
    Nie widziałem żeby Flash specjalnie protestował… może był tego samego zdania co sędziowie?

  16. MIST

    Popieram, aramb. Wszyscy mówili o Jeadongu i jego przewadze, a nikt nie mówił o tym, że Flash będzie musiał grac na mapach które sam odrzucił(z takim wynikiem). Znany jest nie od dziś ze swoich zagrywek, które odwracają grę o 180 stopni(w szczególności na wybranej przez niego mapie).

  17. Scisca

    W tej sytuacji każda decyzja byłaby zła. Jaedong miał wizualną przewagę, ale z drugiej strony dla Flash’a właśnie zaskakiwała ekspansja, co sprawiłoby, że dalej mógłby naciskać lewy dolny róg. W tej sytuacji to Jaedong musiałby przejąć inicjatywę i zniszczyć ekspansję Flash’a, a miał na to średnie szanse, bo sam ledwo trzymał swoje bazy przy życiu. Szkoda, że gra padła w tej chwili, bo minutę później zapewne już wszystko byłoby jasne. W momencie gdy gra padła, oceniałbym szanse na 55-45 dla Jaedonga. Trochę mało, żeby w pełni uzasadnić przyznanie mu wygranej, no ale przewagę miał, a powtórka gry byłaby dla niego bardzo niekorzystna. W efekcie pokrzywdzilibyśmy gracza bardziej kreatywnego i wygrywającego, co budzi chyba większe kontrowersje niż dopisanie mu wygranej. Podsumowując, decyzja jest raczej trafna. Podwójnie szkoda jednak, że to ta gra padła, bo to była najlepsza gra finału, prezentowała zdecydowanie najwyższy poziom i miała szansę na długo zapisać się w annałach TvZ (w sumie teraz też się zapisze ;) ).

    Trofeum należało się Jaedong’owi. Widać było, że był świetnie przygotowany do finału, więcej myślał nad grą i nie grał ciągle oklepanego standardu. Był graczem z inicjatywą, miał przemyślany plan na każdą mapę. Flash grał ciągle to samo, JD nawet nie musiał go scout’ować :/ Dobrze się stało, że chłopak to wygrał.

  18. supersonic

    mi się przypomniała sytuacja z omdleniem zawodnika w koreańskiej lidze, wiedziałem tę sytuację na YT, może zemdlał ze stresu, a może z przemęczenia, nie wiem…

    co do sytuacji w finale.
    zastanawiam się czy w studio tak duzym, które przygotowuje relacje dla telewizji i dziesiątek tysięcy ludzi, nie ma urządzeń zwanych UPS’em, zasilacze awaryjne nie podtrzymują przecież tylko serwerów, każdy z was może sobie takie coś postawić w domu (korki o tym nie wiedza?)

    tak wic ja nie wieże w brak prądu i zadaje pytanie, jak będzie funkcjonował S.C.2 w Korei bez trybu LAN. Bardziej wiarygodne jest to, że będzie momentalny zanik sieci, niż to że zabraknie prądu. jak blizz wyobraza sobie grę w ProLidze? w tym finale zobaczylismy cos, co moze pojawias sie w przyszlosci bardzo czesto, az wspalialy Blizard (dla ktorego przecież liczą się gracze i ich zdanie, a nie kasa) pojdzie po rozum po glowy i w kolejne latce bedzie dostepny tryb lan

  19. amrab

    Czy Blizzard doda tryb lan czy nie to i tak dużo nie zmienia.
    I tak teraz pojawiają się dropy czy IP konflikty czy też tak jak to miało miejsce na MSL, że „prądu” zabrakło. Wiem, że pierwszy star to stara konstrukcja, ale wszyscy o tym wiedzą od jakiś 10 lat i nie o to tutaj chodzi. Według mnie sędziowie w takich grach jak Starcraft czy Warcraft nie mogą decydować o wyniku. Mogą nadzorować całe spotkanie i trzymać piecze nad przygotowaniami, ale nigdy rozstrzygać wyników. Poza tym nie porównujmy piłki nożnej do e-sportu. To tak, jakby porównywać łyżwiarstwo figurowe z łyżwiarstwem szybkim. Niby to samo, ale o zgoła co innego chodzi. Cała ta sytuacja NIGDY nie powinna się zdarzyć. Dla takiej rangi zawodów to przecież wstyd. Jeśli od uczestników wymaga się przestrzegania pewnych zasad typu licencja „PRO”, to chyba od organizatorów tym bardziej powinno się wymagać pełnego profesjonalizmu w przygotowaniach. Dla mnie powinni cofnąć im koncesje na rok, może to ich nauczy. :D Nie to, żebym był zawistny, ale to troszkę „dziwne”, że się stało i każdy przechodzi na tym do porządku dziennego. Wszyscy będą mówić, spekulować jakby było gdyby …. Będą prosić samych zawodników o komentarz, ale nikt nic o organizatorach raczej już nie wspomni. Dla mnie sytuacja jest prosta, jeśli jakikolwiek organizator nie umie zapewnić warunków do robienia tego typu zawodów to niech się za nie nie zabiera.

  20. Proxy

    Co do incydentu to myślę że całą winą trzeba obarczyć organizatorów. Gracze ani trenaży ani sędziowie nie mieli już po tym szansy na nie raniący czyjejś strony ruch…

  21. mlodykacper

    Ja bym tu pochwalił zawodników za świetną grę bo na prawdę pokazali najwyższą klasę i brawa im za to ;] jeśli to mowa o regulaminach to ciekawe jak to się odnosi do tego jak sędziowie mogli zareagować w tej sytuacji bo to też trochę jest tak że im się zażuca błędy itp a tak na prawdę nie wiadomo jakie mieli alternatywy. Moim zdaniem naj bardziej udciwym werdyktem było by to jak gry by nie uznano, gracze by dograli dwie planowane gry a jak by się okazało że jest wtedy 2:2 to przełożyć rostrzygającą grę na inny termin by zawodnicy mogli się przygotować(w Terran TV raz już była sytuacja że gre powtarzali zawodnicy, chodzi mio turniej ras ^^)tylko że by takie rozwiązanie wymagało na prawdę sporo wysiłku i też ma swoje wady ale chyba było by najbardziej udciwe ;]
    A co do organizatorów … no cuż dali ciała ^^ ale trudno zdaża się najlepszym :)

  22. Pingback: Terran.PL | Ranking KeSPA – luty 2010 | blog

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>